Suszarnia 2012-01-24 19:37:06

Mam swoje up and down. O ile w tygodniu, po powrocie do domu najchętniej bym włączyła wygaszacz i zapomniała o świecie zewnętrznym, to w weekendy, gdy mogę obudzić się później niż o szóstej piętnaście. (zdecydowanie, bardzo, istotnie później!) mam czasem zapał do działań na przykład kulinarnych.
Wtedy piekę ciasta dla rodziny na słodko i na słono, kombinuję z nowymi smakami, zagłębiam się w literaturę kulinarną w poszukiwaniu inspiracji.
W sobotę wzięło mnie na sushi. Trochę pracy, ale efekt był zdecydowanie zadowalający.
Moje załączniki dzielnie mi kibicowały, specjalnie dla nich popełniłam wersję najbezpieczniejszą dla sushiowych debiutantów: z serkiem Philadelfia i zielonym ogórkiem.
Jednak: Maja zapytała, czy mogłaby dostać kanapkę z Philadelfią, Kuba poinformował mnie, że Mati na skypie mu powiedział, że lubi sushi, ale on żadnych glonów jeść nie będzie. Julka spróbowała jeden kawałek i stwierdziła, że niezłe, ale potem próbowała jeść kanapki z szynką przy pomocy pałeczek.
To było tyle w kwestii otwartości na nowe smaki.
Cóż... było więcej dla nas :-)))

Blog zarasta 2012-01-20 00:16:32

Patrząc na bloga, mam świadomość, że dużo się zmieniło i niestety na pisanie czasu coraz mniej.
Bywają dni tak długie, trwające kilkanaście godzin działań zawodowych, gdy po powrocie nie jestem w stanie na nic. Siadam na sofie i siłą woli udaje mi się ogarnąć dzieciaki, sprawdzić, czy nie grozi im powtarzanie klasy, czy są całe i zdrowe.
Z trzech wywiadówek udało mi się zaliczyć jedną całą, druga odbywała się o tej samej godzinie, trzecia pól godziny wcześniej i musiałabym chyba użyć metod rodem z książek o Harrym Potterze, żeby na nią zdążyć.
Z wywiadówki, na której pojawiłam się ciałem (bo duchem już nieco mniej), dowiedziałam się, że najmłodsza córka wdaje się w bójki, sprzeczki...ale potrafi się przyznać do błędów i przeprosić z własnej inicjatywy. Jest świetna z matematyki, ale bardzo nie lubi pisać. I generalnie jest świetnie i nie ma powodów do niepokoju. Brawo dla pani wychowawczyni, za brak chęci zrobienia z Julianny cichego ugrzecznionego dziewczątka. Ma taki temperament, jaki ma, możemy jedynie pracować nad bardziej stonowanymi środkami ekspresji.
U Majki w kwestii ocen nuda... wszystko na maksa. Ten typ tak ma :-)
Kuba oceny wahające się powyciągał we właściwym kierunku i ostatecznie punktów do gimnazjum nazbierał sporo. Mało tego ma już porcje ocen na nowe półrocze, głównie dobrych, jedynie do języka naszych zachodnich sąsiadów nie ma ochoty się przykładać.
Za nami obchody siódmych urodzin Julianny, naszej rocznicy ślubu, flażoletowe występy Julki w katedrze, przed nami wiele różnych imprez szkolnych i około szkolnych.
Cieszę się, że weekend. Ogarnę kąty, które też intensywnie zarosły, niestety kurzem. Krasnoludki są głuche na moje prośby i nie chcą przybyć.

Szarość 2012-01-09 20:55:07

Dopiero co minęły świąteczne dni a ja mam poczucie ogromnego, przytłaczającego mnie zmęczenia.
Gdy wstaję za oknem panuje ciemna noc, gdy wychodzę z pracy tak samo ciemno.
W domu w związku z kończącym się semestrem wytężona praca. Jakoś nienaturalnie to jest rozłożone, w tym tygodniu rada pedagogiczna, wystawienie (w przypadku naszego szóstoklasisty) bardzo ważnych ocen a za tydzień już pracują na nowy semestr i mają zaplanowanych kilka sprawdzianów a do ferii jeszcze miesiąc.
Kuba teraz ma akcje typu poprawić, napisać, a że już zmęczony  i lenia ma wielkiego więc ja działam w charakterze ruchomej motywacji, chociaż najchętniej po powrocie do domu po prostu poszłabym spać. Mnie też motywacji brak.
No, ale średnia zapowiada się synowi nawet całkiem obiecująco i mam nadzieję, że pozwoli mu ze spokojem przejść do wybranego gimnazjum (gimnazjum???!!! jakie gimnazjum??? przecież to jest ciągle mój mały synek, choć wzrostem w tej chwili niewiele mi ustępuje).
Dziewczęta szkolnie z luzem (to oczywiście Julka) i ambitnie (Majka), ale też widać, że są zmęczone i mają dość takiej deszczowej zimy.

Ja natomiast jako absolutna zwolenniczka ciepłych pór roku z utęsknieniem oczekuję wiosny, śniegu jak dla mnie może nie być. Robiąc codziennie sporo kilometrów samochodem wolę bardziej sprzyjające warunki drogowe.

Marzy mi się wyjazd gdzieś, gdzie jest cieplej i zielono. Rok temu akurat spędzaliśmy czas w pięknej Lizbonie. W tym roku z wielu względów nie ma na żaden wyjazd szans...
Pewnie i ferie przyjdzie mi spędzić po wiele godzin w pracy.
Na szczęście do wiosny już coraz bliżej!

Całe szczęście... 2012-01-03 23:08:11

...że ten tydzień trwa krócej niż standardowy. Bowiem siedząc z przyjaciółmi przy noworocznym śniadaniu o godzinie hehe piętnastej ustaliliśmy, że w poniedziałek powinna być sobota, bo to stanowczo wbrew fizjologii 2 stycznia nocą wstawać na przykład o szóstej minut piętnaście.
Małoletni także cierpieli, córki po imprezie w domowych zaciszach w towarzystwie babci i fajerwerków w ogrodach sąsiadów rano nie miały ochoty na wymarsz do placówki oświatowej. Choć Majka pocieszała się, że zobaczy swoje ukochane dziewczyny, zawsze jakiś pozytyw.
Syna w niedzielny wieczór nie widzielim, jak i poprzednich kilka wieczorów, bowiem przez matkę chrzestną z familią został zabrany do Czech, na narty. Tornister mu spakowałam, odzież szkolna wyszykowałam i dostarczyłam do rodziny, ciesząc się, że zostanie mi oszczędzona droga przez mękę czyli "synu wstawaj...synu spóźnimy się...synu wstawaj my już wychodzimy, ostatni raz mówię...".
Oczywiście Kuba w gościach obciachu nie robił i wstał na pierwszy sygnał. Dziś we własnym rodzinnym środowisku było...jak zwykle.
Nowy Rok zmienił nam cyferki w kalendarzu i przyniesie zmiany i stanowczo nie umiem na nie patrzeć optymistycznie, bo spodziewam się, że będzie trudniej. Mam tylko nadzieję, że te trudności będą przejściowe.

Wam Drodzy Czytelnicy życzę, żeby było lepiej... piękniej...radośniej.
info: kliknij aby zobaczyc wieksze

autor: Becia
miasto: wieś pod lasem

Historie różne poprzeczne i podłużne o Dzieciakach- rozrabiakach: Kubie, Majce i Juliance.
dzieciaki:
»Kuba
ur. 1999-06-18

» Maja
ur. 2002-04-13

»Julianna
ur. 2005-01-10

kalendarium:
NdPnWtSrCzPtSo
 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30  
mój foto.dzieciak
Wiosna mi wyrosła...
kategorie:

    linki: archiwum
    2025202420232022202120202019201820172016201520142013201220112010200920082007200620052004

    poczatek: 2004-08-18
    subskrybcja jeśli chcesz otrzymywać @ o nowych wpisach na tym blogu, wpisz swój adres e-mail poniżej: